Reklama
Pasja, rodzina i praca - czy da się to połączyć razem?

Osób, które swoją pasję zamieniają w źródło utrzymania jest coraz więcej. Na początku zawsze wydaje się, że z pasji łatwo zrobić zawód i miejsce pracy - w końcu coś co określa się mianem pasji musi mieć dużą moc sprawczą. Kiedy jednak przychodzi do konkretów okazuje się iż pasja aby stała się stanowiskiem pracy musi mieć dobrego menadżera. Nie zawsze może być nim osoba, która posiada zamiłowanie w konkretnej dziedzinie. Dlaczego? Bo menadżer tworzący biznes musi mieć coś więcej niż tylko wyczucie, musi znać się m. in. na zarządzaniu i marketingu.

 

 

 

Czy w związku z tym osoby z pasją, ale bez doświadczenia menadżerskiego są z góry skazane na niepowodzenie przy tworzeniu własnego biznesu? Postanowiliśmy zgłębić ten temat przeprowadzając wywiad z jedną z uczestniczek akcji Beauty Salon (R)EVOLUTIONS 2015/16, która w ubiegłym roku przesłała do nas swoje zgłoszenie i pomimo, że nie do końca jej działalność pokrywała się w stu procentach z założeniami naszej akcji, podjęliśmy decyzję o wyborze tego zgłoszenia. A chodzi o zgłoszenie pani Agnieszki Celińskiej, wizażystki i stylistki, właścicielki firmy Potęga Piękna.

 

Katarzyna Wilk: Pani Agnieszko, dlaczego akurat wizaż stał się pasją i kiedy uświadomiła sobie Pani, że to jest właśnie pasja?

AC: Nie przypominam sobie konkretnego momentu, odkrywanie pasji to był proces. Kiedyś, zaraz po maturze, pomalowała mnie koleżanka i bardzo spodobał mi się efekt. Wcześniej używałam tylko tuszu do rzęs i podkładu, i to nieumiejętnie. Chciałam podkreślać urodę, ale nie wiedziałam jak. Wraz z koleżanką kupiłam pierwsze profesjonalne kosmetyki, zaczęłam oglądać tutoriale na YouTube i czytać blogi kosmetyczne. W 2010 roku byłam modelką na warsztatach wizażu, które prowadziła, jeszcze wtedy mi nieznana, Adrianna Wysocka. W tym samym roku wygrałam prestiżowy kurs wizażu prowadzony przez Aleksandrę Tarasińską (wówczas jeszcze Bucholc). To wtedy zafascynował mnie świat pełen kolorów, pełen możliwości. A dlaczego? Wyczucie estetyki i umiłowanie piękna odziedziczyłam po Tacie, który jest jubilerem i trochę maluje, rzeźbi. Po nim mam też zdolności muzyczne (pojawia się uśmiech). Choć Tata nigdy nie myślał, że to zamiłowanie pójdzie w kierunku wizażu i raczej jest przeciwnikiem "wspomagania" natury (ponownie słychać uśmiech). Według mnie wizaż to nie tylko rzemiosło czy warsztat techniczny, to także umiejętność nawiązywania relacji, słuchania, budowania zaufania i zwiększania poczucia własnej wartości osoby, która się oddaje w moje ręce. Wierzę, że każda kobieta jest piękna, nie zawsze jednak to piękno dostrzega. Piękno pochodzi z wnętrza, a makijaż i stylizacja mają tylko je podkreślać. Wizerunek musi być spójny z tym, kim dana osoba jest, jaką ma osobowość. Tylko wtedy makijaż spełnia swoją rolę, gdy kobieta dobrze się w nim czuje. I zwykle niewiele potrzeba, aby to osiągnąć (widać uśmiech na twarzy).

 

KW: Od trzech lat jest Pani mężatką i niedawno również stała się Pani mamą. Jak łączy Pani funkcję rodzinną i pasję, czy da się?

AC: Pewnie, że się da, grunt to dobra organizacja i umiejętne ustalenie priorytetów. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że mąż bez problemu utrzymuje rodzinę, więc nie muszę pracować - ale chcę (pojawia się uśmiech na twarzy). Studio mam obok domu, na tej samej posesji. Gdy byłam w ciąży, już na zwolnieniu lekarskim, zapraszałam koleżanki na bezpłatne konsultacje, aby nie wyjść z wprawy, to mnie odprężało. Pracuję głównie wieczorami i w weekendy, gdy córką może zająć się mąż. Dużo też pomaga mi moja mama. Jednak, jak to przy własnej firmie, poza malowaniem jest dużo innych obowiązków. Reklama i PR, księgowość, uzupełnianie kufra, działania promocyjne, odpisywanie na zapytania, inwestycje w rozwój (kursy, szkolenia), udział w mistrzostwach wizażu i wiele innych. Nie jestem w stanie wszystkiemu temu podołać nie rezygnując z opieki nad dzieckiem. Dlatego nawiązałam współpracę z inną wizażystką, Aleksandrą Preis. Ola maluje i czesze, zajmuje się także charakteryzacją. We dwie jesteśmy w stanie samodzielnie zrealizować nawet duże zlecenia. Ola pomaga mi przy promocji i zastępuje mnie w razie potrzeby. Planujemy też z mężem zatrudnienie opiekunki, chociaż na część etatu. Pracuję głównie w domu i przy domu, więc córka nie odczuje aż tak tej zmiany. A dla mnie, jako matki i kobiety, ważne jest też moje samopoczucie. Bo spełniona mama to szczęśliwe dziecko (znów pojawia się uśmiech na twarzy p. Agnieszki).

 

KW: Kiedy postanowiła Pani swoją pasję przekształcić w coś większego, na miarę firmy? Skąd nazwa Potęga Piękna?

AC: Już na studiach wiedziałam, że chcę założyć firmę, tylko wtedy jeszcze nie miałam pomysłu na biznes. Dlatego wybrałam Zarządzanie i Marketing. Po studiach przez kilka lat pracowałam w branży, głównie w korporacjach i agencjach reklamowych. Nigdzie jednak nie zagrzałam miejsca, odchodziłam sama, nie pasowało mi to. Chciałam widzieć wymierne efekty swojej pracy, wiedzieć, że komuś pomogłam. Nie wystarczały mi statystyki. W tym czasie malowałam okazjonalnie, za darmo. To właśnie kobiety, które malowałam, namówiły mnie, aby z pasji uczynić źródło dochodu. Mówiły, że oczy mi błyszczą, a twarz rozpromienia uśmiech, gdy maluję lub opowiadam o wizażu. Gdy tylko odkryłam tą wielką pasję, myśl o założeniu własnej firmy przyszła naturalnie. Nie pamiętam, skąd dowiedziałam się o funduszach unijnych na rozpoczęcie działalności. Spróbowałam i udało się. Dostałam dofinansowanie (pojawia się uśmiech). Warunkiem było prowadzenie działalności przez 12 miesięcy, więc miałam mocną motywację. Nad nazwą nie zastanawiałam się długo. Chciałam, aby była po polsku, związana z branżą i wskazująca na typ działalności, jedno- lub dwuczłonowa, niepowtarzalna. Wiele jest w Polsce firm z branży beauty o nazwach Studio Urody, Strefa Piękna, Aleja Piękna itp. Szukałam czegoś odmiennego, a wszelkie pomysły konsultowałam z rodziną. Kiedyś natrafiłam na hasło "The power of make up". Nazwa Potęga Piękna wydała mi się odpowiednim tłumaczeniem. Dobrze oddaje moją misję, czyli odkrywanie i podkreślanie naturalnego piękna. Wszystkim się spodobała, więc tak zostało.

 

KW: Jak powstała oferta Potęgi Piękna, czy od razu wiedziała Pani jakie usługi chce świadczyć?

AC: Właściwie to oferta Studia Potęga Piękna ciągle się kształtuje. Na początku był tylko wizaż. Wiedziałam, że nie chcę wchodzić w kosmetykę ani charakteryzację. Nowe usługi musiały być zbieżne z typem działalności, uzasadnione i opłacalne. Kilka razy zdarzyło mi się poprawiać fryzurę lub tworzyć od nowa, głównie przy zleceniach ślubnych. Postanowiłam nawiązać współpracę ze stylistką fryzur, ale przekonałam się, że inni nie są tak odpowiedzialni jak ja. Zrozumiałam, że jeśli nie chcę wpadek to muszę sama zacząć czesać. Dodatkowym bodźcem było to, że wiele przyszłych panien młodych preferuje, gdy ta sama osoba maluje i czesze. Ta umiejętność przydaje się także przy stylizacji do zdjęć. Skończyłam zatem kurs czesania u niezawodnej Izy Jankowskiej (padają słowa p. Agnieszki: dziękuję Ci serdecznie za cenne rady!) i uzupełniłam ofertę o stylizację włosów. W czasie tych kilku lat pracy dobierałam kolory intuicyjnie, ale postanowiłam zadbać o solidne podstawy. Ukończyłam kurs analizy kolorystycznej (Międzynarodowy system AK z podziałem na 12 typów), zakupiłam chusty i zaczęłam analizować. Obecnie uczęszczam do tej samej szkoły (Make up instructors Academy, szkoła Ani Ciechomskiej) na kurs Stylista ślubny. Nie robię sama zdjęć, ale współpracuję z kilkoma doświadczonymi fotografikami, stąd w ofercie Organizacja sesji zdjęciowych. Generalnie można powiedzieć, że ofertę tworzę w odpowiedzi na potrzeby zgłaszane przez klientki. Oczywiście, z rozsądkiem. Kiedyś chciałam połączyć wizaż z organizacją ślubów i przyjęć (wedding planning), wiele osób prosiło mnie o konsultacje, ale to zbyt odległe usługi. Lepiej robić jedną rzecz, a dobrze niż kilka połowicznie. Dlatego priorytetem będzie dla mnie zawsze wizaż.

 

KW: Co dziś oferuje Pani w ramach działalności Potęga Piękna?

AC: Przede wszystkim makijaż (dzienny, biznesowy, ślubny, okazjonalny, do zdjęć itp.) i warsztaty wizażu (indywidualne i grupowe, a także warsztaty i konsultacje jako atrakcja na eventach firmowych bądź prezenty dla pracowników). Dalej stylizacja włosów, analiza kolorystyczna, organizacja sesji zdjęciowych oraz kompleksowa metamorfoza klientki, uwieńczona sesją. Powstaje także oferta dla firm, obejmująca obsługę eventów (makijaż dla hostess, pokazy wizażu, konsultacje dla uczestników), stylizacje na pokazy mody, do teledysków itp. Poza tym, oferuję swoją wiedzę i umiejętności, profesjonalizm, kompleksowe podejście i wysoki standard.

 

KW: Czy chciałaby Pani nawiązać współpracę z innymi firmami - jakimi?

AC: Tak, chętnie nawiążę współpracę z firmami, które realizują zlecenia w standardowych godzinach pracy (pn-pt, 10-18), ale nie tylko. Do stałej współpracy poszukuję fotografów oraz firm udostępniających odzież i dodatki do sesji. Niedługo pojawi się w ofercie usługa Ślubnej analizy kolorystycznej, dlatego interesuje mnie współpraca z agencjami ślubnymi, salonami ślubnymi, Polskim Stowarzyszeniem Konsultantów Ślubnych. Analiza ślubna to w Polsce dość młoda usługa, dlatego każda profesjonalna agencja powinna współpracować ze stylistą ślubnym. Chciałabym też realizować więcej zleceń komercyjnych przy produkcjach filmowych i telewizyjnych, sesjach dla magazynów, pokazach mody itd. Obecnie zatrudniam jedną osobę na etat, okazjonalnie współpracuję z kilkoma wizażystkami, więc jesteśmy w stanie własnymi siłami zrealizować nawet duże zlecenia. Ostatnio dużo czytam o kosmetyce naturalnej i chciałabym docelowo pracować głównie na takich kosmetykach. Są zdrowsze dla skóry, nie podrażniają, nie uczulają. Chciałabym polecać klientkom dobre produkty. Jeśli zatem jakaś firma zgodzi się wyposażyć moje Studio w takie kosmetyki (pielęgnacja i/lub kolorówka) to chętnie nawiążę współpracę. Mogłabym wystąpić w roli konsultantki bądź ambasadorki marki, reprezentować ją na różnych eventach, a w przypadku kolorówki prowadzić warsztaty wizażu wyłącznie na tej marce.

 

KW: Jaką radę dałaby Pani tym, którzy myślą dziś o rozpoczęciu biznesu na bazie swojej pasji?

AC: To najlepsze co można zrobić dla siebie! Praca stanowi 1/3 naszego życia i pochłania mnóstwo czasu. Warto więc robić to, co się kocha.






Komentarze
2016-06-26 22:07:17
~Beatris20 Gratuluję połączenia pasi i pracy oraz roli mamy i żony. Sama doświadczyłam nie miłego zderzenia z rzeczywistością , gdy okazało się, że naprawdę trudno jest wrócić do pracy i zostawić z kimś lub gdzieś dziecko. W naszym kraju albo kareira albo dziecko i rodzina niestety sa w wielu przypadkach prawdziwe. Nie kaązzdy ma kogoś kto może pomóc. Nie zawsze mozna zaufać obcej opiekunce 9 teraz tyle się słyszy ).

Akcja KONKURS ZABAWA

Czytelniku: Bądź aktywny, bierz udział w życiu naszego portalu i jego fanpage. Ciesz się profitami Fun & More CLUB.

Czytaj więcej

Przetestowaliśmy

MASKA HIALURONOWA
L’Biotica

Maska w postaci nasączonej tkaniny z kwasem hialuronowym. Intensywnie nawilża, nadaje uczucie świeżości i sprężystości, a także hamuje proces powstawania zmarszczek.

MASKA DO STÓP ZŁUSZCZAJĄCA
L’Biotica

Wypełniona jest aktywnie działającym płynem na bazie kwasów roślinnych. Maska skutecznie usuwa martwy, zrogowaciały naskórek, odciski oraz zgrubienia skóry.

Wiadomości branżowe

Lider Biznesu Beauty, czyli największa biznesowa konferencja dla managerów obiektów beauty, spa i medycyny estetycznej w tym roku odbędzie się 28 i 29 maja. Tradycyjnie już wydarzenie będzie miało miejsce w warszawskim hotelu AirPort Okęcie. Temat wiodący tegorocznej edycji konferencji to - zarządzanie, motywowanie i...
25 marca 2018 roku przy współpracy z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi w ramach targów Beauty Vision, odbędzie się VI edycja Kongresu Salon Kosmetyczny XXI wieku, organizowanego przez wydawcę magazynu „art of BEAUTY”. W tegorocznej edycji wzięto pod uwagę tematy, które najczęściej pojawiały się w badaniu gabinetów...
Czytaj więcej

Mapa Salon & Spa

Salon kosmetyczny?
A może Spa ?
Znajdź na mapie swoje miejsce!
Czytaj więcej
.
Reklama

Dla Niej

Myślisz, że do urologa chodzą tylko mężczyźni? Nic bardziej mylnego! Ten specjalista pomaga między innymi kobietom, które cierpią z powodu nietrzymania moczu. To problem, który dotyczy...
Czytaj więcej

Dla Niego

Dodatkowe fałdki na brzuchu to dla nas utrapienie, które jednocześnie potrafi wyzwolić spore pokłady kreatywności. Maskujemy je na różne sposoby – od zakładania na siebie czarnych rzeczy...
Czytaj więcej

Porady

Poznaj odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.
Czytaj więcej
.

Cafe News

Olimpijski rower Mai Włoszczowskiej z Rio zlicytowany na aukcji WOŚP za ponad 50 tys. zł. Najpierw dwa kółka, które towarzyszyły jej w 2016 r. w drodze po srebrny medal, sprzedano podczas styczniowej aukcji charytatywnej na Gali Mistrzów Sportu. Następnie rower został wystawiony na licytacji Wielkiej...Czytaj więcej

Motywacja, empatia, odpowiedzialność, odwaga i determinacja. To kluczowe cechy charakteryzujące silne kobiety. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez markę Vichy wśród liderek polskich organizacji działających w sferze pożytku publicznego. W ramach programu Vichy...Czytaj więcej

Pod koniec lutego odbędą się w Poznaniu Targi Mody Przedsiębiorcy z branży fashion spotykają się dwa razy w roku na Targach Mody Poznań – największym w kraju evencie dla sektora mody – aby poznać nowe trendy i zainwestować w towar, który będzie pożądany przez klientów. Wydarzenie odbywające...Czytaj więcej

Copyright © 2008 - 2018 COSMED Consulting / serwisuroda.pl