Reklama
Wszystkie starsze artykuły z działu Zdrowie
Leczenie zimnem czyli krioterapia
Zimą kiedy temperatury spadają poniżej zera, zazwyczaj unikamy wtedy kontaktu z mroźnym powietrzem ponieważ nie chcemy zmarznąć lub co gorsze zachorować. Takie podejście do niskiej temperatury wydaje się racjonalne. Tymczasem okazuje się, że niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego iż im zimniej, tym zdrowiej. Wiedzą to na pewno ci, którzy poznali krioterapię – metodę leczenia bardzo niskimi temperaturami. Nie jest jednak tak, że leczenie zimnem wcale jest nam nieznane. W warunkach domowych są sytuacje kiedy sięgamy po kostkę lodu aby przyłożyć ją do miejsca oparzenia, stłuczenia czy po ukąszeniach owadów. Schładzamy miejsce urazu, ponieważ wiemy, że zimno ma właściwości przeciwbólowe. W krioterapii jest podobnie jednak z tą różnicą, że wykorzystuje się w niej nie zimno a mróz, który może sięgać nawet -160C. Bardzo niskie temperatury wywołują reakcję obronną organizmu. Na początku dochodzi do skurczu naczyń krwionośnych i mięsni, przepływ krwi ulega spowolnieniu, podobnie jak przemiana materii. Po pewnym czasie jednak organizm, broniąc się przed zimnem, gwałtownie rozszerza naczynia krwionośne i zwiększa się przepływ krwi nawet czterokrotnie. W efekcie tego do komórek dociera więcej odżywczych składników, tlenu, a także substancji przeciwzapalnych. Dzięki temu dochodzi do złagodzenia bólu i stanów zapalanych oraz szybciej regenerują się uszkodzone tkanki. Mięśnie rozluźniają się, przyspiesza przemiana materii i na zwiększonych obrotach zaczyna pracować układ odpornościowy, ponieważ do tej pory temperatura poniżej j -100C nie była mu znana, dlatego w ramach nieznanego mu zagrożenia, zmuszony jest do wytężonego działania. Pacjenci, którzy zostali poddani krioterapii ogólnej (wyróżniamy również miejscową), po wyjściu z kriokomory nie odczuwają przeszywającego mrozu, lecz uczucie gorąca. Poza tym niska temperatura powoduje u pacjentów zwiększenie produkcji i tym samym stężenie we krwi takich hormonów jak ACTH, kortyzol, testosteron (u mężczyzn), adrenaliny i noradrenaliny. Substancje te działają antydepresyjnie oraz pozytywnie wpływają na psychikę, poprawę nastroju, wprowadzając w stan lekkiej euforii. Świetny nastrój powoduje, że pacjenci chętniej poddają się rehabilitacji ruchowej po wyjściu z kriokomory, ponieważ jest ona dla nich wtedy bezbolesna. Wzmożona produkcja wymienionych wcześniej hormonów znajduje także zastosowanie w leczeniu impotencji u mężczyzn i oziębłości seksualnej u kobiet. U pacjentów stosujących krioterapię zauważono również ustępowanie klinicznych zespołów depresyjnych i zaburzeń snu. Dla kogo więc? Co roku kriokomorę odwiedzają tysiące pacjentów z chorobami reumatycznymi, dyskopatią, osteoporozą, stanami zapalnymi tkanek miękkich, oparzeniami, schorzeniami immunologicznymi, układu nerwowego i problemami ginekologicznymi. Lecz krioterapia może być stosowana również miejscowo za pomocą specjalnych aparatów. Takie zabiegi wykonuje się na przykład w dermatologii do usuwania brodawek, likwidacji blizn pooperacyjnych czy leczenia trądziku. Inne przypadki to likwidacja kurzajek, rozszerzonych naczynek krwionośnych na skórze, żylaków na nogach a nawet hemoroidów. Wykorzystanie niskich temperatur stosuje się również w kriochirurgii, gdzie niszczy się tkanki poprzez ich zamrożenie. Tę technikę stosuje się w onkologii, okulistyce, ginekologii, urologii, neurochirurgii, a także otolaryngologii. Zabiegi są bezkrwawe, ponieważ w ich trakcie nie dochodzi do przerwania ciągłości tkanek. Zaletą kriochirurgii jest też szybkie gojenie się ran bez powstawania blizn. Poddać się jej mogą nawet osoby starsze ze schorzeniami układu krążenia czy oddychania. Dla kogo nie? Przeciwwskazaniem do leczenia w kriokomorze są m.in. nieprawidłowe reakcje na zimno (np. zaburzenia czucia skórnego), choroby naczyń obwodowych, niedokrwistość, odmrożenia, choroby serca, nerek, pęcherza moczowego oraz nowotwory. Trochę historii Leczenie zimnem stosowali już 2,5 tysiąca lat temu starożytni Egipcjanie. Stwierdzili oni, że zimno łagodzi cierpienia w miejscach urazu. Krioterapię zalecał w V wieku p.n.e. Hipokrates. Jako pierwszy urządzenie uwalniające pary ciekłego azotu stosowane do leczenia chorób dermatologicznych skonstruował Whitehouse, a było to w 1907 roku. Stosowanie w praktyce leczniczej krioterapii przypisuje się Japończykowi, Toshiro Yamauchi, który skonstruował pierwsze przenośne krioaplikatory i pierwszą w świecie komorę kriogeniczną (1978 r.). Pierwsza polska wersja kriokomory niskotemperaturowej powstała w 1989 roku, a zaprojektował ją inż. Zbigniew Raczkowski.
Młodzi, aktywni i źle odżywieni?
Coraz więcej młodych ludzi żyjących w ciągłym biegu zupełnie zapomina o swoim zdrowiu. Praca, nauka czy obowiązki rodzinne sprawiają, że jesteśmy wiecznie zabiegani, spóźnieni, nie mamy czasu na jedzenie i sen. Przez pominięcie porannego posiłku zyskać można tylko 10 minut więcej snu, ale strata dla organizmu jest ogromna. Specjaliści firmy Sante przyglądają się problemowi i radzą co robić. – Osobiste ambicje i wymagania otoczenia powodują, że żyjemy w ciągłym stresie, całkowicie poświęcamy się pracy, a dbanie o zdrowie spychamy na dalszy plan – komentuje Aneta Czerwonogrodzka-Senczyna, dietetyk firmy Sante, wyłącznego dystrybutora produktów marki Alpro soya w Polsce. – Na dłuższą metę jest to niebezpieczne dla naszego organizmu. Jeśli nie zmienimy złych nawyków, nie zaczniemy dbać o zdrowy sen i właściwe żywienie oraz codzienną aktywność fizyczną, może mieć to dla nas przykre konsekwencje. Najlepiej zacznijmy to zmieniać już od dziś! – dodaje Aneta Czerwonogrodzka-Senczyna. Śniadanie to pierwszy posiłek w ciągu dnia i śmiało można powiedzieć, że najważniejszy. Bardzo istotne są jego jakość i ilość składników odżywczych, ponieważ powinno ono dostarczyć nam 25–30% dziennego zapotrzebowania energetycznego. To, co zjemy po przebudzeniu, ma wpływ na nasze samopoczucie fizyczne, ale również i intelektualne. Spożywając odpowiednio skomponowane śniadanie dostarczamy organizmowi porannej porcji energii i składników pokarmowych potrzebnych w ciągu całego dnia. Po nocnym odpoczynku silnie obniża się stężenie glukozy (pozytywnie wpływa na procesy myślowe oraz pamięć) we krwi. Jej niedobór powoduje problemy z koncentracją i refleksem, opanowaniem i analizą informacji czy podejmowaniem decyzji, czyli w kluczowych kwestiach potrzebnych w efektywnej pracy i codziennych obowiązkach. Aby śniadanie było zdrowe, odżywcze i energetyczne, musi zawierać białka, tłuszcze i węglowodany złożone. Powinno także dostarczać składniki mineralne, witaminy i błonnik pokarmowy. Bogatym źródłem białka roślinnego są produkty sojowe, będące alternatywą dla mleka krowiego. Napoje sojowe Alpro soya zawierają wysokiej jakości białko, wapń oraz witaminy B i D, przy jednocześnie niewielkiej ilości nasyconych kwasów tłuszczowych. Nie zawierają natomiast białek mleka krowiego, laktozy, konserwantów, sztucznych aromatów czy substancji słodzących. Węglowodany złożone znajdziemy w musli, płatkach zbożowych oraz otrębach firmy Sante. Dobrze zbilansowana dieta to dieta przede wszystkim urozmaicona, zatem nie bójmy się eksperymentować w kuchni. Napoje sojowe możemy wykorzystywać podczas gotowania dokładnie w ten sam sposób, co tradycyjne produkty mleczne, przygotowując np. naleśniki, owsiankę czy jajecznicę. Pamiętajmy, by zdrowo odżywiać się również w pracy. Wspólny posiłek z kolegami jest także rodzajem aktywności towarzyskiej, która korzystnie wpływa na nasze zdolności intelektualne. Odżywczą przekąskę można szybko skomponować z napoju sojowego Alpro soya i małej torebki Granoli Sante, która zmieści się w każdej torebce, teczce czy biurku. Doskonałą propozycją na drugie śniadanie są też kremowe desery Alpro soya o smaku waniliowym, czekoladowym lub gorzkiej czekolady.
Depresja ... czy tylko obniżony nastrój?
Niestety coraz częściej po bliższym przyjrzeniu się i analizie faktów okazuje się jednak co innego. Sprawca jest dość trudny do zdiagnozowania, a pewne okoliczności dodatkowo utrudniają ostateczną ocenę. Dane jednak mówią same za siebie. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), depresja stanowi obecnie czwarty najpoważniejszy problem zdrowotny. Specjaliści przewidują, że w 2020 roku znajdzie się ona na drugim miejscu, zaraz po chorobach układu krążenia. Do tej pory problemem tym były dotknięte głównie osoby powyżej czterdziestego roku życia. Jednak nie dość, że odnotowuje się coraz więcej przypadków zachorowań na depresję, to od paru lat drastycznie wzrasta liczba zachorowań wśród dzieci i młodzieży. Osoby, które zajmują się badaniem tego zjawiska główną przyczynę widzą w szybkim rozwoju cywilizacyjnym. Od najmłodszych lat dzieci narażone są na silny stres. Niestety ma to swoje odzwierciedlenie również we wzroście liczby popełnianych samobójstw przez małoletnich obywateli. Ludzie młodzi poddawani są bardzo dużej presji, wymaga się od nich wielkiej odpowiedzialności. Już w szkole podstawowej wpaja się im, że należy być najlepszym tym samym początkując w ich życiu ów "wyścig szczurów". Potem muszą dostać się do dobrego gimnazjum, liceum żeby w końcu pójść do renomowanej uczelni. A potem kariera zawodowa, gonitwa i wspinaczka. Rozpoznanie depresji jest trudną sprawą a to dlatego, że opiera się głównie na rozpoznaniu jednostkowym. Niestety często mylnie są interpretowane pewne zewnętrzne symptomy. Rodzice takie objawy depresji jak przygnębienie czy niechęć do działania uznają za lenistwo. Podobnie zresztą jest w przypadku osób starszych. Dorosłe dzieci uznają takie objawy za przywilej osób starszych i nie łączą tego z podejrzeniem o stan depresyjnym. Pomimo postępu i rozwoju nadal mało wiemy na temat tego schorzenia. Można wymienić trzy powody rozwoju depresji tj. jako: •następstwo silnych urazów psychicznych i długotrwałego stresu, •efekt obciążenia genetycznego, •skutek chorób somatycznych (związanych z nieprawidłowym działaniem fizycznych funkcji ustroju). Jak wskazują statystyki kobiety chorują dwa razy częściej od mężczyzn. Nie ma jednak uzasadnienia do braku możliwości wystąpienia depresji u osoby silnej psychicznie, czy pozbawionej głębokich przeżyć emocjonalnych odwołujących się do negatywnych wydarzeń. Osoby z zaawansowaną depresją nie są w stanie funkcjonować w społeczeństwie. Spotykamy się z sytuacjami, że w jej wyniku dochodzi do rozpadu małżeństwa a nawet rodziny. Największym problemem jest fakt, że ludzie zdrowi bardzo często nie mają pojęcia o tej chorobie i nie rozumieją jak jest poważna. W walce z depresją niezbędna jest terapia z zastosowaniem leków oraz regularna kontrola lekarska. Zaangażowana jest osoba dotknięta tym schorzeniem ale również najbliższe osoby. Wiedząc jak poważnym i złożonym problemem, już nie tylko jednostkowym ale też społecznym jest depresja, pamiętajmy o tym żeby zadbać o własną higienę emocjonalną.
Święta wielkanocne dla osób z alergią pokarmową
Wielkanoc to jedne z najbardziej radosnych świąt w kalendarzu. Większość z nas spędzi te dni z rodziną przy suto zastawionym stole. Co zrobić, aby miło spędzić ten czas, nawet jeśli naszym problemem jest, alergia np. na mleko krowie? Czasami ciężko się oprzeć smakowicie wyglądającemu daniu, ale osoby cierpiące na alergię pokarmową zawsze powinny zwracać uwagę na skład potraw, które planują spożyć. W zależności od rodzaju uczulenia, należy unikać składników zawierających alergeny, czyli najczęściej mleka krowiego, jajek, pszenicy itp. – Wielkanocna obfitość posiłków, ich kuszący smak i aromat sprawiają, że święta to ciężki okres dla osób z nietolerancją pokarmową – komentuje Aneta Czerwonogrodzka-Senczyna, dietetyk firmy Sante, wyłącznego dystrybutora produktów marki Alpro® soya w Polsce. – Jednak czas ten nie musi wiązać się z wielkimi wyrzeczeniami, jeśli tylko będziemy trzymać się pewnych zasad. Samodzielne przygotowanie wielkanocnych przysmaków z wyeliminowaniem uczulających nas składników nie jest zwykle trudne. Pamiętajmy jednak, aby nie ulegać namowom bliskich na skosztowanie potrawy, której składu nie jesteśmy pewni. Jeśli planujesz w święta odwiedzić rodzinę czy znajomych, koniecznie powiadom ich o swojej chorobie. Wyjaśnij, na jakie produkty masz uczulenie i że powinieneś unikać potraw, które je zawierają. Nie wahaj się pytać, z czego zrobione są dania – chodzi przecież o Twoje zdrowie. Jeśli jest to możliwe poproś o listę składników, z których wykonano każdą świąteczną potrawę. Zaproponuj gospodarzom, że przyniesiesz własne potrawy, może również inni goście zasmakują w alternatywnych bezmlecznych czy bezglutenowych przysmakach. Unikaj gotowych świątecznych dań i ciast ze sklepów – często nie można zweryfikować ich dokładnego składu. Ponadto gotowe produkty zawierają najczęściej dużo barwników i konserwantów, które również mogą wywoływać reakcje alergiczne. Jeśli jesteś uczulony na białko mleka krowiego lub zwyczajnie – chcesz urozmaicić swoją dietę, dobrym rozwiązaniem są napoje sojowe Alpro® soya, które powstają na bazie specjalnie wyselekcjonowanych ziaren soi. Zawierają wysokiej jakości białka, są bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe (przy niskiej zawartości kwasów nasyconych) oraz naturalne izoflawony i błonnik. Są bogatym źródłem witamin (w tym z grupy B) i minerałów, m.in. potasu, fosforu, wapnia i magnezu. Ze względu na to, że produkty Alpro® soya nie zawierają laktozy, mogą być spożywane przez osoby uczulone na białko mleka krowiego oraz z nietolerancją laktozy. Wykorzystując napoje Alpro® soya w przygotowaniu świątecznych potraw nie narażamy się na nieprzyjemne dolegliwości, jak w przypadku spożywania tradycyjnego mleka. Produkty Alpro® soya nie zawierają przy tym konserwantów, sztucznych barwników czy substancji słodzących. Naturalne napoje sojowe znajdują zastosowanie w wielu przepisach kulinarnych. Przykładem jest poniższy przepis na smaczną pieczeń orzechową, do przygotowania której wykorzystamy napój sojowy Alpro® soya (użyć możemy napoju naturalnego z wapniem, napoju bez cukru i soli lub napoju naturalnego light). Pieczeń orzechowa Składniki: 3 cebule, drobno posiekane 1 łyżka oleju sojowego 675 g posiekanej mieszanki orzechów (migdały, orzechy włoskie, orzechy pekan, pistacje) 350 g białej bułki tartej 3 łyżki tahini (pasty na bazie nasion sezamu) 3 łyżki mąki razowej 180 ml napoju sojowego Alpro® soya 1 łyżeczka tartej gałki muszkatołowej 1/2 łyżeczki goździków sól, pieprz 225 g niesłodzonego purée z kasztanów 1 łyżka czerwonego wina 75 g świeżego szpinaku 55 g żurawin Przygotowanie: Rozgrzej na patelni olej i delikatnie podsmaż cebulę. W dużej misce wymieszaj orzechy, bułkę tartą i podsmażoną cebulę. Wymieszaj tahiti z mąką, napojem sojowym Alpro® soya, gałką muszkatołową, goździkami i przyprawami, a następnie połącz masę z orzechami. Wszystkie składniki po wymieszaniu powinny tworzyć sztywną i lekko lepką masę. Szpinak podgotuj w 1 łyżce wody przez około 5 minut, po czym odlej wodę i osusz liście. Zmieszaj dokładnie purée z kasztanów z czerwonym winem. Formę wyłóż papierem do pieczenia i przełóż do niej ok. 1/3 masy, dociśnij łyżką, ułóż na niej warstwę szpinaku. Nałóż pozostałą masę orzechową przekładając jej warstwy kasztanowym purée i żurawinami. Piecz w temperaturze 150° C przez 45 minut, po czym zwiększ temperaturę do 200° C i pozostaw na kolejne 15 minut, aby uzyskać chrupiącą skórkę. Pieczeń najlepiej smakuje podana warzywami i sosem żurawinowym. Również deser Alpro® soya możemy wykorzystać, przygotowując prosty, ale robiący wrażenie świąteczny przysmak. Czekoladowy przysmak wielkanocny Składniki: 4 opakowania deserków Alpro® soya o smaku gorzkiej czekolady 75 g jajeczek czekoladowych (wybierz te z prawdziwej gorzkiej czekolady, bez dodatku mleka) Przygotowanie: Lekko rozgnieć kilka czekoladowych jajeczek i ułóż je na dnie 4 szklanych miseczek. Do każdej miseczki nałóż łyżką po jednym deserze Alpro® soya. Całość udekoruj kilkoma całymi i kilkoma pokruszonymi czekoladowymi jajeczkami.
Inwestycja w dobre nawyki - Żywienie młodego człowieka
Organizm dziecka jest szczególnie wrażliwy i w związku z tym szybko reaguje na każdego rodzaju nieprawidłowości żywieniowe. Dobra kondycja, stabilność emocjonalna czy sprawność umysłowa młodego człowieka zależy w dużej mierze od jego diety. Właściwie skomponowane posiłki, zawierające wszystkie niezbędne składniki odżywcze decydują o prawidłowym rozwoju dziecka. Wiek 4 -6 lat jest bardzo istotny ze względu na kształtowanie się nawyków żywieniowych. Od tego czy będą one właściwe zależy postawa rodziców wobec tematu żywienia. Warto więc zwracać uwagę na to co i ile nasze dziecko zjada. W dalszej części prezentujemy zagadnienia i wytyczne związane z żywieniem dzieci. Najczęstsze błędy żywieniowe 1. Przenoszenie zasad racjonalnego żywienia dotyczących dorosłych (ograniczenie tłuszczu i cholesterolu, dieta bogata w błonnik). 2. Nadmierne używanie soli, zgodnie z przyzwyczajeniami smakowymi typowymi dla osób dorosłych. 3. Utożsamianie naturalnego szczuplenia sylwetki dziecka z oznakami niedożywienia (zmuszanie od zjadania większej ilości posiłku, mimo objawów sytości). 4. Nerwowa atmosfera w czasie posiłków i omawianie problemów rodzinnych wpływają na kojarzenie posiłków z przykrościami. 5. Zbyt duża liczba posiłków. 6. Posiłki są zbyt obfite. 7. Za mało warzyw w diecie. 8. Za dużo słodyczy!!! 9. Rezygnacja ze śniadania. 10. Zbyt późna pora ostatniego posiłku. 11. Spożywanie podwójnych obiadów ( w szkole i w domu). Żywienie dzieci w wieku przedszkolnym Zmniejszone jest tempo rozwoju fizycznego, mniejsze przyrosty masy ciała i wzrostu w porównaniu z okresem wcześniejszym w odpowiednich odstępach czasowych (roczny przyrost m.c –2,5 kg; wzrostu –8 cm). Zmniejszone łaknienie (głównie między 3 a 5 r.ż). Po ukończeniu 5-go r.ż. dziecko jest silniejsze, bardziej ruchliwe i samodzielne. Zbliża się okres wczesnego skoku wzrostowego (4 - 6lat; czasem 7 - 8 lat). Obserwuje się niechęć do spożywania nowych, nieznanych pokarmów i potraw o wysokiej wartości odżywczej (białkowych, białkowo - tłuszczowych). W tym okresie istnieje szczególne zagrożenie wykształcenia nieprawidłowych nawyków żywieniowych (preferencje smakowe). Pierwszy skok wzrostowy Wiek od 4 do 6 lat jest okresem gwałtownego wzrostu liczby komórek tłuszczowych - zwiększa to ryzyko wystąpienia otyłości. W tym czasie zmienia się także sposób żywienia i rodzaj aktywności fizycznej w wyniku zmiany działania czynników nowego otoczenia. Dziecko staje się bardziej autonomiczne, co wiąże się z nieregularnymi posiłkami, zmianą nawyków żywieniowych, zmniejszoną aktywnością fizyczną, zwłaszcza w wolnym czasie. Podłożem nadmiernego apetytu pojawiającego się nieraz u dzieci w tym wieku, a głównie u tych rozpoczynających naukę, bywają często zmartwienia związane ze szkołą czy innymi trudnościami tego wieku, które skłaniają dziecko do szukania pociechy w jedzeniu. Ogólne zalecenia PAN dla dzieci w wieku przedszkolnym oraz przedziale wiekowym 4 - 9 lat • UROZMAICENIE 1. Zapewnia podaż niezbędnej ilości składników odżywczych. 2. U młodszych dzieci - stopniowe rozszerzanie asortymentu produktów oraz liczby posiłków, zbliżonych smakiem i konsystencją do posiłków osób dorosłych. 3. Żywienie dzieci w wieku przedszkolnym powinno być oparte na różnorodnych produktach spożywczych wprowadzanych stopniowo do ich diety. Dzięki temu można uniknąć jednostronności i częstego powtarzania tego samego składnika w diecie dziecka, co może prowadzić do znudzenia i zniechęcenia lub może powodować niedobory jakiegoś ze składników odżywczych. • REGULARNOŚĆ I STAŁA ILOŚĆ POSŁKÓW 1. Z fizjologicznego punktu widzenia ważne jest regularne podawanie 4 - 5 posiłków dziennie; 2. Zawsze jednak powinny występować posiłki podstawowe: śniadanie, obiad, kolacja; 3. Dzieciom uczęszczającym do szkoły zawsze należy zapewnić możliwość spożywania 2 śniadania; 4. Posiłki należy zaplanować w równych odstępach czasu, unikając zbyt krótkich lub zbyt długich przerw miedzy nimi. • SKŁAD POSIŁKÓW W całodziennym jadłospisie należy w odpowiednich proporcjach zaplanować poszczególne grupy produktów spożywczych: - PRODUKTY ZBOŻOWE - MLEKO I PRZETWORY MLECZNE - OWOCE I WARZYWA - MIĘSO, DRÓB, RYBY, WĘDLINY I JAJA -TŁUSZCZE ROŚLINNE PRODUKTY ZBOŻOWE czyli m.in. ciemne pieczywo, kasze oraz WARZYWA i/lub OWOCE powinny występować w każdym posiłku. Należy zapewnić prawidłową podaż MLEKA i PRZETWORÓW MLECZNYCH dla prawidłowego wzrastania i uwapnienia kośćca. Wybieraj CHUDE MIĘSA o korzystnych proporcjach kwasów tłuszczowych (drób, ryby). Do potraw gotowanych, duszonych (rzadko smażonych) należy używać oleju rzepakowego bezerukowego lub oliwy, a do surówek i sałatek słonecznikowego lub sojowego. W posiłkach uzupełniających (2 śniadanie, podwieczorek) powinny występować przetwory mleczne oraz dodatki warzywne i/lub owocowe. Należy unikać przyzwyczajania dziecka do dojadania między posiłkami, zwłaszcza słodyczy oraz przekąsek typu chipsy, chrupki, itp. Najbardziej wskazane są owoce. Ograniczone ilości słodyczy można podawać po posiłku, nie powinny być one jednak nagrodą za spożywanie posiłku lub inne pożądane zachowania dziecka. Dzienna racja pokarmowa (4 - 6lat) Grupy produktów - Ilość na dobę Pieczywo i przetwory zbożowe - 150 g i 65 g Ziemniaki - 200g Warzywa - 400g Owoce - 250g Mleko i przetwory mleczne - 550g i 50g (w tym sery) Mięso, ryby - 50g i 5g Jaja - 3 / 4 szt. Tłuszcze - 38g Cukier i słodycze - 30g Strączkowe suche - 3g
Co zrobić kiedy brak Ci energii?
Po okresie aktywnego lata nasz organizm potrzebuje spojrzenia pod innym kątem i wprowadzenia pewnych rozwiązań, które przygotują go do nowego sezonu. Wiosną i latem podładowaliśmy nasze biologiczne baterie ale stan ten nie będzie trwał długo gdyż warunki zewnętrzne będą sprzyjały rozładowaniu tych baterii. Coraz mniej słońca, krótszy dzień, zimno za oknem i niechęć do wychodzenia na zewnątrz to czynniki, które obniżają naszą sprawność fizyczną i umysłową. Te elementy powodują też, że czujemy się pozbawieni energii! Jak temu zaradzić? Tak naprawdę nie ma jednego złotego środka. Każdy z nas będzie potrzebował indywidualnych rozwiązań, które podtrzymają letnią kondycję. Jednej osobie wystarczy wizyta w solarium, która dostarczy światła imitującego światło słoneczne. Inne osoby oddadzą się aktywności sportowej również tej na świeżym powietrzu. Dłuższe spacery o każdej porze roku bardzo korzystnie wpływają na cały organizm ponieważ działają odprężająco i relaksująco. Dlatego osoby, które nie przepadają za sportową aktywnością nie muszą od razu porywać się na dużą wodę. Regularne spacery są również bardzo dobrym rozwiązaniem. Można wymienić jeszcze wiele innych przykładów, które pomogą nam odzyskać energię. Należy jednak pamiętać, że nie wolno nam zapomnieć o rozwiązaniach bazujących na właściwej diecie, która powinna codziennie dostarczać składników dających energię i wpływających na dobry stan organizmu. Taka dieta może być wzbogacona preparatami zawierającymi naturalne składniki aktywne o właściwościach wzmacniających i witalizujących organizm. Na rynku istnieje wiele takich produktów w postaci specjalnej żywności czy preparatów nazywanych suplementami diety. Zawierają one naturalne składniki o udowodnionych właściwościach. Przykładowo są to takie składniki jak guarana, mleczko pszczele czy żeń-szeń. Regularne stosowanie takich produktów pozwala na dłuższe utrzymanie przez ciało dobrej formy. Połączenie właściwej diety uzupełnionej o preparaty dostarczające odpowiednich składników z aktywnością fizyczną na pewno przywróci potrzebny zapas energii :-)
Natura, lekarz XXI wieku.
Rośliny, którym przypisuje się wyjątkowe właściwości! Nasze babcie zawsze wierzyły w zdrowotną siłę roślin, które uznane są za zioła. Zawsze przypisywały im wyjątkowe właściwości w wyniku czego w chwilach niedyspozycji zdrowotnej przyrządzały je odpowiednio i podawały do spożycia. Okazuje się, że byli tacy, którzy postanowili bardziej zgłębić wiedzę na temat roślin, które wykazują korzystne właściwości w niektórych stanach niedyspozycji naszego organizmu. Przykładem może być na przykład żeń-szeń, nazywany również korzeniem życia, na którym badania rozpoczęto w czasie II wojny światowej w ówczesnym ZSRR. Ogólnie było wiadomo, że ma on właściwości wzmacniające i przeciwzapalne. Prowadzono różne eksperymenty na zwierzętach wywołując stany zapalne i inne choroby. Następnie podawano żeń – szeń. Okazało się, że może on zapobiec lub w skrajnym przypadku osłabić działanie różnych trujących substancji, może podwyższyć odporność organizmu na fizyczne i psychiczne obciążenia czy nawet na działanie promieniowania i na wiele innych czynników mogących wywołać choroby. Takimi badaniami zajmował się rosyjski uczony Nikolai Lazarev. Badał i opisał właściwości surowców naturalnych wpływających na uodpornienie organizmu na szkodliwe wpływy czynników zewnętrznych. Za główny materiał obrał sobie zeń-szeń, na podstawie którego dowiódł, że za pomocą pewnych roślin można wprowadzić organizm w specjalny stan, charakteryzujący się zwiększeniem zdolności do wysiłku (pracy) oraz odporności wobec niesprzyjających czynników otaczającego nas środowiska. W 1974 roku jako pierwszy użył określenia rośliny adaptogennej co dało teoretyczną podstawę do nauki o adaptogenach. W latach 50 ubiegłego wieku, rosyjski farmakolog i doktor medycyny holistycznej Israel Breckhman, założył własną szkołę badającą adaptogeny w oparciu o wschodnie leki naturalnego pochodzenia. Tym samym opracował bardziej szczegółową definicję adaptogenów, która tym mianem określała substancję głównie pochodzenia naturalnego, która musi być nieszkodliwa i powodować minimalne zmiany w psychicznych funkcjach organizmu, musi działać niespecyficznie i posiadać normalizujące właściwości. Obecnie za adaptogenne uważa się rośliny, które mają normalizujący wpływ na ludzki ustrój, nie powodujące nadstymulacji i nie blokujące normalnych jego funkcji. Szczegółowy mechanizm działania adaptogennego wciąż nie jest jeszcze całkowicie poznany. Do najbardziej znanych i cenionych substancji roślinnych o właściwościach adaptogennych zalicza się: żeń-szeń (Panax ginseng C.A. Meyer) miłorząb dwuklapowy (Ginkgo biloba L.) cytryniec chiński (Schisandra chinensis) różeniec górski (Rhodiola rosea) szczodrak krokoszowaty (Leuzea carthamoides) eleuterokok kolczasty (Eleutherococcus senticosus)
Uwolnij swoje ciało!
Rozwój cywilizacji przyniósł nam szereg wspaniałych wynalazków, życie stało się wygodniejsze i bezpieczniejsze, ale pojawiły się również negatywne zjawiska tj. skażenie gleby, wód i żywności, smog utrudniający życie w dużych miastach, niekorzystne zmiany klimatyczne. Pojawiły się też toksyny! Toksyny znajdują się w najbliższym otoczeniu człowieka: w wodzie, powietrzu, glebie i żywności. Szkodliwe substancje chemiczne wnikają do organizmu przez skórę, płuca i układ pokarmowy. Efektem nagromadzenia związków toksycznych jest zaburzenie równowagi wewnętrznej organizmu, któremu towarzyszą takie objawy jak: ogólne przemęczenie, obniżenie sprawności fizycznej i psychicznej, złe samopoczucie, zaburzenie koncentracji, bóle głowy, choroby skóry, nieprzyjemny zapach ciała czy obniżenie odporności. Ponadto uważa się, że większość chorób układu nerwowego oraz nowotworów rozwija się pod wpływem toksycznych związków obecnych w środowisku otaczającym człowieka. Do najczęściej spotykanych substancji toksycznych należą pestycydy, polichlorowane węglowodory oraz dioksyny, które powstają podczas spalania śmieci. Źródłem toksyn są również odpady przemysłu metalowego, chemicznego, tekstylnego i skórzanego, ale też pralnie chemiczne czy ścieranie opon samochodowych w trakcie ruchu ulicznego. Ich trujące działanie polega na tym, że akumulują się w tkance tłuszczowej, a potem powoli się uwalniając, wpływają na procesy regulacyjne organizmu i pracę narządów wewnętrznych: płuc, nerek, wątroby, rdzenia kręgowego lub kory mózgowej. Wśród toksyn, które możemy spotkać w najbliższym otoczeniu można wymienić również metale: glin (aluminium), kadm i ołów. Źródłem glinu są warzywa pochodzące z zakwaszonych gleb (w Polsce to ok. 60% wszystkich gleb), związki glinu występują też w niektórych lekach, pokarmach pieczonych w folii aluminiowej, puszkowanych napojach, konserwantach używanych w produkcji pieczywa i proszku do pieczenia. Nadmierna koncentracja glinu w tkance mózgowej człowieka prowadzi do zaburzeń pamięci, demencji a nawet choroby Alzheimera. Kadm, którego źródłem są m. in.: dym papierosowy, spaliny samochodowe i odpadki przemysłu elektronicznego, doprowadza do zaburzenia czynności nerek, metabolizmu wapnia, funkcji rozrodczych oraz zmian nowotworowych. Ołów, który był składnikiem benzyny nagromadził się wzdłuż szos o dużym nasileniu ruchu. Obecnie benzyna jest głównie bezołowiowa i niebezpieczeństwo zmalało. Jednak ołów znajduje się m. in. w niektórych kosmetykach, farbach do włosów, w środkach do polerowania mebli, można go znaleźć w nawet w winach. Jego większe stężenie w organizmie działa toksycznie, uszkadzając nerki, wątrobę, szpik kostny i mózg. Zagrożenie ze strony trujących związków chemicznych obecnych w naszym środowisku i żywności dodatkowo wzmacnia fakt, że są one obecne zazwyczaj w bardzo małych dawkach, choć w różnym stężeniu. Nie mają smaku, ani zapachu, a organizm je wchłania z najbliższego środowiska, z pożywienia, a do tego przez całe życie człowieka. Korelacja pomiędzy zatruciem, a jego skutkiem takim jak: np. choroba nowotworowa jest odległa w czasie i nie zawsze możliwa do wykrycia. Dodatkowo, efekty działania setek syntetyzowanych i stosowanych nowych związków chemicznych nie są jeszcze do końca znane i zbadane. Dodatkowo, organizm ludzki zatruwany jest przez substancje obecne w najbliższym otoczeniu, w mieszkaniu i w pracy. Szczególnie szkodliwe są: papierosy, alkohol nadużywanie leków metale ciężkie pestycydy i herbicydy związki polichlorowane, dioksyny rozpuszczalniki z farb, kleje, silne środki czyszczące konserwanty, barwniki obecne w żywności Długoletnie dostarczanie toksyn do organizmu wpływa niekorzystnie na zdrowie i urodę. WPŁYW NA ZDROWIE WPŁYW NA URODĘ • przemęczenie • obniżony nastrój • problemy z zasypianiem • bóle głowy • obniżona odporność • zaburzenia hormonalne • niska waga noworodków • choroby nowotworowe • schorzenia układu nerwowego • problemy skórne • alergie • nadwaga • opuchnięcia • nieprzyjemny zapach ciała Jak bronić się przed toksynami? Ludzki organizm w naturalny sposób stara się pozbyć związków toksycznych poprzek układ pokarmowy, moczowy, skórę i płuca. Gdy stężenie szkodliwych substancji nie jest wysokie, toksyny usuwane są we właściwym tempie. Jednak w związku z tym, że cały czas jesteśmy narażeni na substancje toksyczne, może dochodzić do zwiększonej kumulacji ich w naszym organizmie co może mieć wiele poważnych konsekwencji zdrowotnych. Co należy więc robić? Do najbardziej znanych metod oczyszczania należą: diety owocowo-warzywne, ziołowe kuracje, głodówka oraz pobyt w saunie. Poza tym można ograniczyć wprowadzanie toksyn do organizmu poprzez: - wybór żywności z minimalną ilością środków konserwujących, sztucznych barwników i ulepszaczy, - przed spożyciem zawsze myj i obieraj warzywa i owoce, - stosuj filtry do wody , - w domu unikaj mebli i wykładzin, pokrytych substancjami chemicznymi; stosuj możliwie najczęściej wyroby z materiałów naturalnych, - jeśli uprawiasz sport na zewnątrz, pamiętaj aby nie robić tego w miejscu gdzie jest duży ruch uliczny, - stosuj odzież ochronną za każdym razem gdy masz kontakt z chemicznymi substancjami np. przy odnawianiu mieszkania.
Laserowa korekcja wad wzroku
W oparciu o konsultacje lekarskie przeprowadzone w ciągu ostatniego roku, okuliści szpitala Weiss Klinik stworzyli listę najczęściej zadawanych pytań o laserową korekcję wad wzroku. Część z nich to kwestie poruszane praktycznie przy każdym badaniu, ale jest też grupa takich, które potrafiły ich zaskoczyć. W większości przypadków pierwsze pojawiają się pytania o odczucia jakie towarzyszą laserowej korekcji. Czy zabieg boli? Czy znieczulenie polega na zastrzyku w okolicy oczu? Procedura jest całkowicie bezbolesna - wyjaśnia okulista Weiss Klinik Alicja Dreksler-Tkacz - w ramach znieczulenia wkraplany jest do oczu specjalny środek znieczulający. Może on przez kilka sekund spowodować szczypanie, ale nie jest to duży dyskomfort. Cała procedura zabiegowa trwa zwykle nie dłużej niż kilkanaście minut. Duże znaczenie mają również kwestie bezpieczeństwa i możliwość wystąpienia efektów ubocznych. Jak jednak wskazują badania i doświadczenie okulistów przeprowadzających korekcję wzroku obawy te są zwykle bezpodstawne. Amerykańscy lekarze porównali poziom występowania niekorzystnych rezultatów leczenia laserowego oraz negatywnych skutków noszenia soczewek kontaktowych. Okazało się, że ryzyko wystąpienia powikłań po korekcji wynosi 1 na 10000 przypadków, podczas gdy 1 na 100 osób noszących soczewki jest narażona na wystąpienie poważnych infekcji, a 1 na 2000 dotyczy problem znaczącego pogorszenia się zdolności widzenia. Pacjenci interesują się zawsze trwałością takiego zabiegu oraz tego, jak będą się czuli już po jego wykonaniu. Lekarze przekonują, że jest to procedura jednorazowa - jedynie w niewielkiej liczbie przypadków konieczne jest jej powtórzenie. Myśląc o wykonaniu korekcji laserowej należy zarezerwować sobie kilka wolnych dni, by umożliwić oczom prawidłową rehabilitację- radzi Dreksler-Tkacz. Część osób obawia się, że będzie musiało po zabiegu ograniczyć aktywność fizyczną, co też nie jest prawdą. Z łatwością można wskazać zawodowych sportowców, którym korekcja nie tylko nie przeszkodziła w uprawianiu sportu, ale pomogła kontynuować karierę. Wśród bardziej niestandardowych pytań podnoszone były natomiast kwestie skutków poruszenia oka w momencie działania lasera i możliwości przegrzania tkanek podczas zabiegu. Jak tłumaczy okulista w żadnym z tych przypadków nie kryje się zagrożenie dla pacjenta - w czasie procedury można spokojnie mrugać okiem i ruszać gałką oczną, a także normalnie oddychać. Żaden z tych niewielkich ruchów nie wpływa na przebieg zabiegu - wszystko dzięki specjalnemu systemowi, dzięki któremu laser ultra-precyzyjnie śledzi zmiany położenia siatkówki we wszystkich kierunkach. Dokładność korekcji najlepiej obrazuje przedstawienie grubości wiązki laserowej operującej wadę wzroku, która wynosi jedną czwartą setnej części ludzkiego włosa. Wbrew pozorom też laser nie wykorzystuje energii cieplnej do działania i nie przenosi jej do oka - jest on całkiem zimny. Odczuwany podczas zabiegu delikatny zapach dymu to ulatniające się atomy węgla, niezbędne przy jego pracy.
Jak szybko pokonać infekcję u dziecka?
Przeziębienie u dzieci, szczególnie u małych, przebiega zwykle burzliwiej niż u dorosłych. Rozpoczyna się zwykle wodnistym katarem, do którego dochodzą takie objawy jak drapanie w gardle, suchy kaszel i często gorączka, mogąca dochodzić nawet do 40°C. Po 2-3 dniach gorączka mija, a katar robi się gęsty. Statystycznie objawy przeziębienia mijają po 7 – 10 dniach, choć kaszel może utrzymywać się jeszcze przez 2 tygodnie. W warunkach domowy możemy zwalczać jedynie objawy przeziębienia. W jaki więc sposób możemy pomóc sobie, a tak naprawdę dziecku pokonać przeziębienie? Przede wszystkim gdy pojawią się pierwsze objawy przeziębienia, powinniśmy pozostawić dziecko w domu na parę dni. Dzięki temu zwiększymy szansę aby zwykła infekcja wirusowa u naszej pociechy nie przerodziła się w dłuższą infekcję o charakterze bakteryjnym. Taki rodzaj infekcji znacznie wydłuża czas trwania choroby i często skutkuje koniecznością podania antybiotyku. W sytuacji gdy dziecku dokucza uciążliwy katar i kaszel, koniecznie musimy zadbać aby wypijało więcej płynów niż normalnie. Można zastosować, najczęściej ziołowe, środki wykrztuśne dostępne w aptece bez recepty. Warto podkreślić, że działanie wykrztuśne ma również mleko z miodem, syrop tymiankowy czy cebulowy. Gdy infekcji towarzyszy ból gardła, można podać dziecku lek przeciwbólowy, zachęcić do ssania zwykłych cukierków czy po prostu do żucia gumy. Ulgę przyniosą również środki natłuszczające gardło jak przyrządzone w domu mleko z masłem i miodem ale również witamina A i/lub witamina E w kapsułkach, które należy rozgryźć. W sytuacji gdy z nosa pociechy leje się wodnisty katar, warto zastosować dostępne w aptece bez recepty krople do nosa. Zawierają one środki, które obkurczają śluzówkę. Nie wolno jednak podawać ich dłużej niż 3 dni. Wysuszoną natomiast śluzówkę nosa można nawilżać ogólnie dostępnymi roztworami z wody morskiej lub zwykłej soli fizjologicznej. Jeżeli infekcji towarzyszy gorączka do 38,5 °C, powinniśmy dać szansę młodemu organizmowi na samodzielną walkę z wirusami i nie powinniśmy podawać leków obniżających gorączkę. Gdy jednak gorączka przekroczy 38,5 °C, należy podać leki przeciwgorączkowe dostosowane do wieku dziecka. Warto wtedy podać leki nie tylko zbijające gorączkę i działające przeciwbólowo, ale dodatkowo działające przeciwzapalnie. Jeśli jednak po zastosowaniu leków objawy infekcji będą utrzymywały się nadal po 3 dniach, należy skonsultować się z lekarzem pediatrą.
Wstydliwy temat XXI wieku
Ten problem jest dość poważny i wydaje się, że coraz bardziej pogłębia się jak alarmuje wielu specjalistów z różnych dziedzin. Fakt, że dotyka w Polsce co drugą kobietę i co czwartego mężczyznę pokazuje ogrom skali. Temat jest dość krępujący dlatego często zostaje pozostawiony i przemilczany. Niestety brak reakcji ze strony osoby dokniętej tym problemem może okazać się drastyczny w skutkach. Dlatego tak często temat powraca jak bumerang. Zaparcia to temat, który jeszcze całkiem niedawno pojawiały się jako element żartów i dlatego traktowano go z przymrużeniem oka. Niestety zasięg jakim obejmuje społeczeństwo to zagadnienie w obecnych czasach powoduje, że nie może być ono przemilczane. Zjawisko przerodziło się w poważną chorobę XXI wieku. Jak do tego doszło? Niestety winę ponosimy pośrednio my sami, a bezpośrednim winowajcą jest styl życia, który prowadzimy. Zła dieta, pośpiech i niska aktywność fizyczna, zakłócają naturalną fizjologię układu pokarmowego. Odcinkiem, który najbardziej odczuwa niekorzystne bodźce zewnętrzne są jelita. W wyniku braku prawidłowej ich stymulacji, powoli dochodzi do zachwiania właściego funkcjonowania mechanimzu warunkującego odruch wypróżnienia czyli spowolnianie perystaltyki jelit. Utrzymujący się stan przyczynia się do powstania tzw. syndromu "leniwego jelita", którego objawem są zaparcia. Jakie symptomy mogą wskazać nam, że mamy do czynienia z zaparciami? Najczęściej będą to takie objawy jak: ● zwolnienie przesuwania treści pokarmowej w jelitach, ● wypróżnienia występują rzadziej niż raz na 3 dni, ● występują trudności przy oddawaniu stolca, ● do tego pojawiają się twarda masa kałowa, niewelkie ilości stolca i przykre bóle. Aby wyleczyć się z tego schorzenia, ale również aby go uniknąć, najlepszym sposobem jest przeanalizowanie przyczyn, które powodują, że może się ono pojawić. Poniżej prezentujemy podłoża, które mogą być odpowiedzialne za powstanie zaparć o różnej mechanice. Zaparcia nawykowe: ● mało aktywny tryb życia, brak ćwiczeń (wiotczenie mięśni brzucha) ● błędy na tle żywieniowym (dieta uboga w błonnik pokarmowy, kwas foliowy, magnez) ● zbyt szybkie spożywanie posiłków, niedokładne przeżuwanie pokarmu ● niewystarczająca ilość napojów (od 1,5-1,8 litra na dzień) ● czasowa zmiana sposobu odżywiania (podróże, zmiana wody, nieregularne posiłki) Zaparcia na tle emocjonalnym: ● wstrzymywanie potrzeb, odkładanie na później ● skrępowanie w określonych warunkach (szpital, złe warunki sanitarne w toaletach) ● brak możliwości (podróże, brak przerwy w pracy, szkole) ● długotrwałe przebywanie w stresie Zaparcia związane ze zmniejszeniem napięcia ścian jelit i zahamowaniem motoryki w skutek: ● nadużywania środków przeczyszczających ● używania niektórych leków - przeciwdepresyjnych - uspakajających - antybiotyków ● ciąża - podwyższony poziom progesteronu obniża ruchliwość w jelitach ● rekonwalescencja w szpitalach ● podeszły wiek ● nieodwracalne zmiany w budowie przewodu pokarmowego ● słabość mięśni gładkich. Brak zdrowego stylu życia jest niewątpliwie głównym sprawcą wielu chorób jakie pojawiły się w XXI wieku. Ze względu na swój zmasowany charakter nazwano je chorobami cywilizacyjnymi. Zaparcia to jedna z tych chorób. Przewlekła formatego tego schorzenia może mieć szereg konsekwencji zdrowotnych. Wpływać negatywnie zarówno na stan fizyczny, jak i psychiczny. W konsekwencji może dojść do toksemii ogólnoustrojowej, objawiającej się zmęczeniem, bólem głowy ale również może dojść do powstania zmian nowotworowych w jelitach. Najlepiej jest zapobiegać, a w związku z tym należy zwrócić szczególną uwagę na takie elementy jak właściwa dieta, zwiększenie ruchu oraz ograniczenie stresu. W innym przypadku możemy doprowadzić do takiej sytuacji, że proste zabiegi już nie wystarczą, a będzie konieczna długotrwała terapia z zastosowaniem leków. Dlatego zapobiegaj!
Profilaktyka osteoporozy czyli stop kruchym kościom
Na zewnątrz słońce i bujna zieleń, które nastrajają nas pozytywnie na świat. Dlatego też to najlepszy czas aby zrobić coś dobrego dla swojego zdrowia. Aktywność fizyczna, słońce i dieta bogata w wapń i witaminę D będą Twoimi sprzymierzeńcami w walce z osteoporozą. Uważasz, że ten problem nie dotyczy Ciebie? Nic mylniejszego. 24 czerwca obchodzimy Światowy Dzień Chorych na Osteoporozę. Osteoporoza to choroba kości, charakteryzująca się postępującym ubytkiem ich masy oraz osłabieniem struktury, a co za tym idzie zwiększoną podatnością na złamania. Wbrew popularnemu przekonaniu, osteoporoza nie dotyka tylko i wyłącznie kobiet w okresie przekwitania. Objawy choroby widoczne są najczęściej u osób starszych, ale stopniowy ubytek masy kostnej rozpoczyna się już około trzydziestego roku życia. Dlatego warto jak najwcześniej pomyśleć o profilaktyce stanu zwiększonej łamliwości kości poprzez zminimalizowanie czynników go wywołujących. Dieta bogata w wapń i witaminę D, uboga w fosforany i szczawiany oraz regularna aktywność fizyczna stanowią ważny element zapobiegania przyspieszonej utracie masy kostnej – tłumaczy Aneta Czerwonogrodzka-Senczyna, dietetyk firmy Sante. Około trzydziestego roku życia, kościec człowieka osiąga pełne wysycenie wapniem i od tego momentu procesy utraty tkanki kostnej zaczynają przeważać nad procesami jej odbudowywania. Aby zmniejszyć ryzyko złamań i ich powikłań, o kości trzeba dbać przez całe życie – dodaje Aneta Czerwonogrodzka-Senczyna. Zapotrzebowanie na wapń zmienia się wraz z wiekiem, ale przeciętnie wynosi ok. 1000 mg na dobę. Najwięcej wapnia potrzebuje organizm w okresie intensywnego wzrostu: według "Norm żywienia człowieka. Podstawy prewencji otyłości i chorób niezakaźnych" autorstwa M. Jarosza i B. Bułhak-Jachymczyk, dzieci w wieku 3-8 lat powinny spożywać 800 mg, a w wieku 9-17 już 1300 mg wapnia dziennie. Paląc papierosy i pijąc nadmierne ilości kawy, napojów zawierających kofeinę, alkoholu, które ograniczają przyswajanie wapnia z pożywienia, dodatkowo zmniejszamy również jego ilość we krwi. Wchłanianie tego składnika mineralnego może być zaburzone, jeśli w diecie jest zbyt dużo fosforu, który znajduje się między innymi w przetworzonej żywności: wędlinach, zupach i deserach w proszku oraz szczawianów z kawy, herbaty, szczawiu, szpinaku czy rabarbaru. W przypadku niedoboru wapnia, organizm pobiera go z kości, co może prowadzić do osteoporozy. Mleko i jego przetwory są dobrym źródłem wapnia o wysokiej biodostępności, ale nie jedynym. Znajdziemy go również w roślinach. Do tych bogatych w wapń należą przede wszystkim zielone, liściaste warzywa, np. kapusta, brokuły, szpinak, koper, ale też fasola, soja, figi i morele. Ponadto migdały i orzechy (szczególnie brazylijskie) oraz nasiona sezamu. Również ryby, takie jak sardynki czy łosoś dostarczają dużej dawki tego składnika mineralnego oraz niezbędnej do jego wchłaniania witaminy D. Napoje i desery sojowe są alternatywą dla nabiału, ponieważ zawierają wysokiej jakości białko, wapń oraz witaminy z grupy B i witaminę D, przy jednocześnie niewielkiej ilości nasyconych kwasów tłuszczowych. Nie zawierają natomiast białek mleka krowiego, laktozy, konserwantów czy sztucznych aromatów. Weganie, osoby z nietolerancją laktozy bądź te, które po prostu nie lubią mleka, nie powinny się więc obawiać niedoboru wapnia, jeśli tylko ich dieta uwzględnia wymienione produkty. Aktywność fizyczna jest równie ważnym czynnikiem w ograniczaniu ryzyka wystąpienia osteoporozy. Ruch i ćwiczenia pobudzają procesy przebudowy kości, dzięki czemu stają się one bardziej wytrzymałe. Najlepszym rodzajem aktywności zapobiegającej osteoporozie jest spacerowanie, turystyka piesza czy, popularny ostatnio, nordic walking. Uprawiając ćwiczenia na świeżym powietrzu dostarczamy równocześnie organizmowi niezbędnej dawki witaminy D, która powstaje w skórze w sposób naturalny, pod wpływem promieniowania słonecznego. Witamina ta odgrywa ważną rolę w przyswajaniu wapnia i już 15 minut przebywania na słońcu wystarczy, aby zrealizować dzienne zapotrzebowanie na nią. Niestety, od października do marca natężenie promieni słonecznych w rejonie Polski jest zbyt niskie, aby wyprodukować wystarczającą ilość witaminy D w skórze. Obecnie w większości krajów uprzemysłowionych obserwuje się zjawisko starzenia się społeczeństwa i wzrost udziału w populacji ogólnej osób, które ukończyły 60. rok życia. Jednak poziom jakości życia osób starszych obniża się głównie poprzez choroby. Wybór stylu życia dokonywany przez młodych ludzi może mieć istotny wpływ na wystąpienie u nich osteoporozy w późniejszych latach. Dieta bogata w produkty dostarczające wapnia i witaminy D, warzywa, owoce i produkty pełnoziarniste oraz umiarkowany, codzienny wysiłek fizyczny chronią nasze kości i zapobiegają wielu innym chorobom, stanowiąc podstawę długiego i zdrowego życia.
Grzybica, kandydoza, drożdżyca
Pod takimi właśnie nazwami kryje się choroba, która wywoływana jest przez grzyb Candida albicans. Każdy z nas tak naprawdę posiada w organizmie niewielką ilość tych drobnoustrojów co jest zupełnie prawidłowe. Przez cały czas na naszym ciele i w jego wnętrzu bytują różne mikroorganizmy. Jedne są dla niego neutralne bądź też bardzo ważne, dlatego też uznane zostały za pożyteczne. Niestety obok nich żyją również te złe, pasożytnicze, wywołujące choroby. Dopóki przeważa ilość tych dobrych i stan organizmu jest właściwy, nie musimy obawiać się. Co jeśli jednak zostaną zachwiane te relacje? Grzybica jest chorobą bardzo trudną w leczeniu, przebiegającą z licznymi nawro­tami. Praktycznie każdy człowiek jest nosicielem grzyba Candida, który przy obniżonej odporności, staje się groźnym pasożytem i wywołuje chorobę u swojego gospodarza. Najczęściej powoduje infekcje skóry i paznokci oraz błon śluzowych np. jamy ustnej, jelit, pochwy. Czasem jednak może dojść do zajęcia opon mózgowych oraz narządów wewnętrznych jak płuca, wątroba czy śledziona. Mówimy wtedy o grzybicy ogólnoustrojowej. Kandydoza występuje szczególnie często u dzieci i dorosłych wyniszczonych ogólnymi chorobami, w stanach znacznego obniżenia odporności (np. w takich przypadkach jak AIDS czy podczas leczenia immunosupresyjnego w chorobach nowotworowych) i w tych przypadkach przebiega bardzo ciężko, doprowadzając nawet do śmierci. Jednak jej pojawienie się może był wywołane również przez takie czynniki jak cukrzyca, ciąża, zabiegi operacyjne a tu w szczególności żywienie pozajelitowe i cewnik żyły głównej czy zmiany hormonalne. Zarówno grzybica jak i obecność pasożytów jest trudna do zdiagnozowania. Podstawą rozpoznania jest badanie mikrobiologiczne. Wynika to głównie z tego, że niestety nie ma stałych i jednakowych objawów występujących u wszystkich chorych. Generalnie objawy można podzielić zgodnie z miejscem wystąpienia powikłań tj. ■ objawy dotyczące skóry - potliwość- obniżona temperatura ciała (zimne ręce i stopy)- sucha i łuszcząca się skóra- egzema- grzybice skórne, pseudołuszczyca- wypryski skórne, trądzik ■ objawy dotyczące przewodu pokarmowego - suchość w ustach i gardle- metaliczny smak w ustach- biały nalot na języku- nieprzyjemny zapach z ust- wodniste biegunki na przemian z zaparciami- bóle brzucha- zapalenia jelita grubego- alergie pokarmowe- nadwrażliwość i nietolerancja mleka lub glutenu - zgaga ■ objawy dotyczące narządów rodnych - zapalenia pęcherza moczowego i dróg moczowych - zapalenie prostaty - uczucie pieczenia i swędzenia w czasie oddawania moczu - częstomocz - zanik popędu płciowego, impotencja - poronienia, niepłodność ■ objawy dotyczące zaburzeń psychicznych - trudności w koncentracji i zapamiętywaniu - zmienność nastrojów - senność, chroniczne zmęczenie - stany depresyjne - bóle głowy - zaburzenia snu Leczenie grzybicy To proces długotrwały, wymagający często wielu poświęceń, cierpliwości i wytrwałości. Decyduje o tym w dużym stopniu rodzaj grzybów powodujących zakażenie oraz miejsce występowania. Leczenie powierzchownych odmian grzybicy może właściwie polegać na stosowaniu dostępnych w aptece bez recepty środków przeciwgrzybicznych w maściach czy kremach. Może to być bardzo popularny klotrimazol. Musimy jednak być świadomi, że takie środki mogą okazać się niewłaściwe czyli nie gwarantują pełnej skuteczności w każdym przypadku. Dlatego aby mieć pewność, że uda się nam wyleczyć schorzenie należy udać się do lekarza. W trakcie wizyty zostanie zastosowana skuteczna terapia przeciwgrzybiczna dopasowana do pacjenta, a w jej ramach uwzględnione: ■ rozpoznanie mikologiczne przed rozpoczęciem leczenia, ■ usunięcie czynników powodujących rozwój infekcji, ■ odpowiedni dobór leku, ■ prawidłowe prowadzenie terapii, ■ kontrola po zakończeniu leczenia , co jest bardzo ważne aby uniknąć nawrotów choroby. Między innymi właśnie z tych powodów nie jest zalecane leczenie na własną rękę. Grzybica jest dość złożoną dolegliwością dlatego powinna być prowadzona pod fachową kontrolą. Właściwe rozpoznanie i dobór odpowiednich lekarstw, często dostępnych tylko na receptę, to powody dla których warto iść do lekarza. Zarodniki grzyba Candida od chwili podjęcia próby leczenia, krążą we krwi przez okres 2 - 3 lat i w związku z tym mają potencjalną możliwość wznowienia infekcji. Z tego powodu wzmacnianie systemu odpornościowego powinno być nadrzędnym celem leczenia i codziennej profilaktyki po jego zakończeniu. Koniecznym warunkiem wyleczenia kandydozy jest stosowanie odpowiedniej diety, dotyczy to w szczególności grzybicy układu pokarmowego. Powinna to być dieta niskowęglowodanowa z całkowitą eliminacją cukru i wyrobów cukierniczych. Dieta taka powinna zostać wzbogacona o synbiotyk, który pomoże przywrócić prawidłową mikroflorę przewodu pokarmowego. Pełny powrót do zdrowia trwa około roku, a czas ten jest uwarunkowany długością trwania choroby oraz stopniem uszkodzenia narządów wewnętrznych jakie spowodował pasożyt.
Pożyteczne szczepy
Ciało noworodka pozbawione jest bakterii. Jednak przedostają się one do jego organizmu podczas porodu z ciała matki. W ciągu kilku dni mikroorganizmy kolonizują się w przewodzie pokarmowym, układzie oddechowym i na skórze. Część z nich to bakterie wykazujące niekorzystne działanie zdrowotne. Dopiero z chwilą rozpoczęcia karmienia mlekiem matki, dostarczane są przyjazne drobnoustroje, przede wszystkim bifidobakterie. Z biegiem lat kompozycja mikroflory jelit zmienia się. Przybywa coraz więcej różnych szczepów bakterii. W organizmie dorosłego człowieka jest ich około 500 odmian. W górnym odcinku przewodu pokarmowego znajdują się głównie szczepy laktobakterii. W dolnym zaś dominują bifidobakterie. Największa ilość mikroorganizmów występuje w jelicie grubym, nawet do 1 miliarda w 1 ml treści. Przez cały czas do naszego organizmu oprócz "dobrych bakterii trafiają również "złe". Walkę o miejsce, w którym mogą się rozwijać wygrywają te, których jest więcej. W przewodzie pokarmowym odbywa się wiele procesów biochemicznych, których prawidłowy przebieg ma znaczny wpływ na zdrowie człowieka. Nieprawidłowy skład mikroflory jelitowej, z przewagą bakterii patogennych nad bakteriami o korzystnym działaniu zdrowotnym, może w istotny sposób wpłynąć na zaburzenie ich przebiegu. Udowodniono istotną rolę bakteryjnej flory jelitowej w patogenezie chorób oraz ochronne i lecznicze działanie przyjmowania probiotyków. Do bakterii o korzystnym działaniu zdrowotnym należą m.in.: Lactobacillus acidophilus, Lactobacillus casei (m.in. wariant L. casei rhamnosus, czyli Lactobacillus GG), Lactobacillus bulgaricus, Bifidobacterium bifidum, Bifidobacterium longum, Streptococcus thermophilus. Przewód pokarmowy noworodka w trakcie porodu jest jałowy. W pierwszych dniach życia bakterie, połknięte podczas porodu, namnażają się i kolonizują w jelitach noworodka. Jest to bardzo ważne m.in. dla kształtowania sprawnie działającego układu immunologicznego. Zachowanie jałowości przewodu pokarmowego powodowałoby dysfunkcję tego układu, co potwierdzono w badaniach na pozbawionych bakterii myszach. Flora jelitowa noworodka karmionego piersią matki zdominowana jest przez bifidobakterie. Po zakończeniu karmienia mlekiem matki, zwykle u dzieci powyżej drugiego roku życia, skład bakteryjnej flory jelitowej stopniowo upodabnia się do takiej, jaką mają osoby dorosłe. W wieku około 15 lat jest już w zasadzie ustabilizowany. U osób zdrowych poszczególne szczepy bakterii kolonizują zwykle określone odcinki przewodu pokarmowego. Żołądek jest prawie jałowy, gdyż kwaśne pH soku żołądkowego działa bakteriobójczo. Jest to naturalna ochrona organizmu przed wnikaniem szczepów patogennych. Wiele bakterii fizjologicznych, przyjętych z posiłkiem czy w postaci naturalnych preparatów, wykazuje natomiast oporność na niszczące działanie kwasu solnego, a w dalszym odcinku jelita kwasów żółciowych. W jelicie cienkim liczba bakterii jest już większa i wynosi około 10000 - 1000000 w 1 gramie treści pokarmowej. Dominującym szczepem bakteryjnym są tu Lactobacillus acidophilus, L. casei i streptokoki, natomiast w mniejszych ilościach bifidobakterie i inne. Najwięcej bakterii znajduje się w jelicie grubym: około 10.10 - 10.11 w 1 gramie treści jelitowej. Wśród szczepów bakteryjnych dominują bakterie beztlenowe (ponad 90%), natomiast dominującą bakterią fizjologiczną jest Bifidobacteria. Bakteryjna flora jelitowa odgrywa istotną rolę w procesach trawienia i wchłaniania poszczególnych składników pokarmowych. Dotyczy to szczególnie opornych na trawienie polisacharydów i peptydów. Substratami są węglowodany złożone, niektóre złożone białka, złuszczone komórki przewodu pokarmowego oraz substancje zawarte w śluzie. Wykazano, że zwiększanie ilości bakterii dobrych dla organizmu zmniejsza populację bakterii chorobotwórczych i chroni przed rozwojem chorób. Możemy osiągnąć to spożywając żywność pro biotyczną, którą możemy uzupełniać preparatami probiotycznymi czy synbiotykami.
Czy odżywianie może wpływać na nastrój?
Zachowanie dobrej kondycji fizycznej i psychicznej organizmu w dzisiejszych czasach jest bardzo trudne. Zatrute środowisko, w szczególności na terenie dużych miast, siedzący tryb życia, stres oraz dieta bogata w ukryte cukry, tłuszcze pochodzenia zwierzęcego, konserwanty i barwniki, stanową poważne zagrożenie dla zdrowia. Czujemy częste zmęczenie i rozdrażnienie, mamy problem z utrzymaniem prawidłowej masy ciała, a nasz nastrój często obniża się. Powszechnym problemem zdrowotnym stały się nadwaga, otyłość i depresja. Zmieniając sposób odżywiania i styl życia możemy istotnie wpłynąć na poprawę nastroju i samopoczucia. Człowiek w warunkach fizjologii, powinien zjadać tyle pokarmów ile potrzebuje organizm na wydatki energetyczne. Czynność spożywania pokarmu zależy od naszej woli, ma charakter świadomy, ale występuje szereg czynników powodujących nadmierne lub obniżone spożywanie żywności w odniesieniu do potrzeb energetycznych organizmu. Takie czynniki to nastrój, zaburzenia emocjonalne, stres, ból, aktywność fizyczna, zapach i widok pokarmu wpływają na ilość i jakość przyjmowanych posiłków. Efektem może być niedobór poszczególnych składników odżywczych w orgazmie oraz nadmierne gromadzenie tkanki tłuszczowej prowadzące do otyłości. Przyrost masy ciała powoduje, że czujemy się ociężali i mniej atrakcyjni, nie mieścimy się w ubrania. Podejmujemy więc samodzielne działania, które niestety nie przynoszą często oczekiwanych rezultatów. W wyniku tego nastrój coraz bardziej obniża się. Dieta na dobry nastrój Jedz węglowodany! Głodzenie się jest szczególnie niekorzystne. Nasz mózg nie lubu wahań w dopływie glukozy, która jest dla niego jedynym paliwem energetycznym. Glukoza swobodnie przechodzi przez barierę krew – mózg i stanowi paliwo energetyczne dla komórek nerwowych. Obniżenie dopływu glukozy powoduje objawy niepokoju, osłabienia, zaburzeń koncentracji i snu oraz obniża nastrój. Najbardziej zalecane jest jedzenie węglowodanów złożonych, ponieważ wchłaniają się wolno z przewodu pokarmowego i przez kilka godzin będą dostarczać glukozy. Czekolada na smutny dzień! Dlaczego sięgamy po czekoladę gdy nasz nastrój obniża się? Czekolada zawiera substancję o działaniu psychoaktywnym. Tyramina i fenyloetyloamina wykazują działanie podobne do amfetaminy. Fenyloetyloamina nazywana jest "hormonem miłości", gdyż odpowiedzialna jest za pobudzenie ośrodków przyjemności. Anandamid – działa w sposób zbliżony do opioidów. Teobromina i kofeina działają stymulująco na układ krążenia, zwiększają dotlenienie kory mózgowej. Im bogatsza czekolada w kakao tym silniejsze będzie jej oddziaływanie. Od tryptofanu do serotoniny. Serotonina to jeden z najważniejszych neuroprzekaźników wpływających na nasz nastrój. Przy jego obniżeniu nastrój obniża się i mogą wystąpić objawy depresji. Jedną z przyczyn spadku stężenia serotoniny w ośrodkowym układzie nerwowym jest długotrwały stres. Serotonina powstaje z aminokwasu tryptofan. Niestety nie jest on produkowany w naszym organizmie i dlatego musi być dostarczony z pożywieniem. Jego źródłem są produkty zawierające pełnowartościowe białko czyli np. ryby, jaja, ser, twaróg czy mięso. Poza wymienionymi składnikami, które pomagają cieszyć się dobrym nastrojem należy wymienić jeszcze kwasy omega-3, magnez oraz cynk i wapń. Pomimo wszystko należy jednak pamiętać, że dieta powinna być jak najbardziej urozmaicona. Powinniśmy unikać używek oraz zadbać o aktywność fizyczną, która również wpływa znacząco na poprawę samopoczucia.
Algi morskie
Podwodny świat alg jest niemniej zróżnicowany od świata roślinności lądowej. Algi to ogólna, potoczna nazwa ogromnej grupy wodnych organizmów, a ich prawidłowa nazwa botaniczna to glony. Wyróżnia się ponad 30 tysięcy ich różnych gatunków. Pomimo, że ludzie od dawnych lat wykorzystywali ich właściwości w codziennym życiu, tak naprawdę świat zwrócił uwagę na nie całkiem niedawno. Dziś znajdują one szerokie zastosowanie w przemyśle spożywczym, farmaceutycznym oraz w kosmetyce. Glony są bardzo zróżnicowane. Jedne są bardzo drobne, wręcz mikroskopijnej wielkości, inne przybierają olbrzymie rozmiary, a kształtem przypominają wręcz podwodne drzewa. Mogą one rozwijać się praktycznie w każdym środowisku wodnym - słodkim, słonym, stojącym czy płynącym. W większości są samożywne, dzięki czemu są doskonałym źródłem pokarmu dla świata zwierzęcego. Skład chemiczny poszczególnych gatunków glonów jest różny i nie do końca dokładnie zbadany. Wiadomo, że organizmy te zawierają stosunkowo duże ilości protein, węglowodanów (głównie polisacharydy), witamin i mikroelementów. W skład ich może wchodzić też chlorofil bądź inny barwnik, nadający im charakterystyczną barwę (zieloną, czerwoną lub brązową). Bardzo często właśnie w zależności od ich zabarwienia dzieli się je na grupy. Badania wykazały, że algi gromadzą w sobie wszystkie minerały obecne w wodzie i to w postaci łatwo przyswajalnej przez człowieka. Możemy w nich znaleźć cynk, fluor, fosfor, jod, magnez, miedź, mangan, potas, wapń i żelazo. Zawierają również wiele witamin: beta-karoten czyli prowitamina A, witaminy z grupy B (B1, B2, B5, B6, B12), witaminy C, E, K i PP. Algi są również cennym źródłem białek, zawierających takie aminokwasy, jak alanina, aspargina, glicyna, lizyna, seryna. Szczególnie cenne są aminokwasy egzogenne, czyli takie których nasz organizm nie potrafi produkować i dlatego muszą być dostarczone wraz z pożywieniem. Wymienione aminokwasy występują w NMF (Natural Moisturizing Factor), czyli naturalnym czynniku nawilżającym, będącym składnikiem warstwy rogowej i nadającym skórze odpowiednie nawilżenie. Na szczególną uwagę zasługują glony zawierające w swoim składzie "aosainę". Związek ten opóźnia proces starzenia skóry, ponieważ powoduje obniżenie aktywności elastazy - enzymu rozkładającego elastynę. Białko to występuje w skórze, gdzie odpowiada za prawidłowe jej funkcjonowanie, zapewniając odpowiednią elastyczność i gładkość. Jak widać oceany i morza podarowały nam skarb, jakim są glony. Nic więc też dziwnego, że znalazły one w przestrzeni czasu tak szerokie zastosowanie, choć wydaje się iż nie jest to nadal w pełni wykorzystany potencjał tych organizmów. Algi w codziennym jadłospisie W wielu kulturach glony są tradycyjnym składnikiem jadłospisu. Na przykład w krajach Azji Południowo-Wschodniej algi morskie od dawna zajmują ważne miejsce w codziennym wyżywieniu, jako źródło białka, witamin i minerałów, a niektóre z dań azjatyckich bez algi w ogóle tracą swój egzotyczny charakter. Jednak nie tylko w menu tych nacji występują te organizmy. W nieco zmienionej formie, w postaci wyizolowanych substancji, glony trafiły również na nasze stoły. Niektóre z nich są bowiem używane do produkcji dodatków znajdujących szerokie zastosowanie w przemyśle spożywczym jako substancje zagęszczające i żelujące, wpływających korzystnie na wygląd i smak różnych artykułów spożywczych. Możemy je zobaczyć na opakowaniach pod takimi nazwami jak alginian sodu, agar czy karagen lub odpowiadającym im symbolom. Algi w pigułce Stosuje się je również w profilaktyce nowotworowej, leczeniu anemii, niedoczynności tarczycy, miażdżycy i nadciśnienia. Dodatkowo mają korzystny wpływ na układ pokarmowy gdyż poprawiają perystaltykę i korzystnie przeciwdziałają zaparciom. Dzięki regulacji procesów trawiennych są także niezwykle pomocne w walce z nadwagą. Najpopularniejsza forma dostępna w naszych aptekach to spirulina w tabletkach. To za sprawą tego, że jest jednym z najlepiej poznanych glonów. Dostarcza ona pełnowartościowego białka, łatwo przyswajalnych minerałów i witamin, a zawarte w niej barwniki - chlorofil i fitocyjanina - wspomagają procesy trawienne, metaboliczne oraz oczyszczające organizmu. Poza tymi dwoma głównymi barwnikami, spirulina zawiera beta-karoten oraz cenne nienasycone kwasy tłuszczowe, głównie sprzężony kwas linolowy tzw. CLA. Na rynku aptecznym i drogeryjnym są dostępne również preparaty zawierające w swoim składzie algi. Stosuje je się w celach leczniczych w schorzeniach dermatologicznych, takich jak egzemy czy trądzik pospolity. Kuracje przy ich pomocy łagodzą objawy łuszczycy. Dobre wyniki daje także zastosowanie ich do leczenia blizn. Algi w kremie Algi wchodzą w skład klasycznych kosmetyków, np. kremów, żeli, ampułek, maseczek kosmetycznych. Ich kosmetyczne działanie opiera się głównie na opóźnianiu procesu starzenia skóry i jej regeneracji. Dlatego kosmetyki takie wskazane są dla osób narażonych na działanie szkodliwych wolnych rodników tlenowych związanych z paleniem papierosów, zanieczyszczeniami powietrza czy żyjących w ciągłym napięciu. Kojące działanie algi wykazują również na skórę łojotokową lub trądzikową ponieważ oczyszczają cerę. Badania wykazują, że po podaniu preparatu algowego widoczny jest efekt rewitalizujący, spowodowany pobudzaniem syntezy kolagenu. Dzieje się tak dlatego gdyż wykazują one dużą zdolność przenikania w głąb warstwy rogowej. Przeprowadzone badania potwierdzają, iż w trakcie liftingu wszystkie substancje czynne są wchłaniane i transportowane do skóry właściwej. Algi mają właściwości dotleniające i regenerujące. Wykazują zdolność napinania skóry, rozjaśniania cery, kojenia podrażnień.

Akcja KONKURS ZABAWA

Czytelniku: Bądź aktywny, bierz udział w życiu naszego portalu i jego fanpage. Ciesz się profitami Fun & More CLUB.

Czytaj więcej

Przetestowaliśmy

Odżywcza
siła witaminy C

NIVELAZIONE

Zabieg S.O.S. do dłoni i paznokci.
Zestaw zawiera:
• peeling do dłoni
• serum do paznokci
• maska do dłoni
• rękawiczki

Parafinowe S.O.S.
dla dłoni

NIVELAZIONE

Trzystopniowa kuracja parafinowa do dłoni.
Zestaw zawiera:
• peeling do dłoni
• maska do dłoni
• rękawiczki

Wiadomości branżowe

18-19 listopada 2017 roku ostródzkie centrum konferencyjno-targowe Expo Mazury zaprasza na dwa wydarzenia, poświęcone zdrowiu i kondycji człowieka, wzbogacone dodatkowo o strefy tematyczne. Targi kosmetyczne Beauty Spa & Fashion ze Strefą Ślubną oraz targi sportowe Vital Sport Arena ze Strefą Zdrowia. Za sprawą trzeciej...
Listopad do bardzo dobry moment dla osób z branży usług beauty, pod względem możliwości pogłębiania wiedzy oraz pozyskiwania nowych kontaktów biznesowych. Wrzesień i październik to miesiące powrotu klienta z urlopu, a więc to czas na przygotowanie się do jego powitania i stworzenia ciekawej dedykowanej oferty. W...
Czytaj więcej

Mapa Salon & Spa

Salon kosmetyczny?
A może Spa ?
Znajdź na mapie swoje miejsce!
Czytaj więcej
.
Reklama

Dla Niej

Wśród przyszłych mam krąży wiele sprzecznych opinii na temat wpływu zabiegów stomatologicznych na ciążę oraz odwrotnie – wpływu ciąży na kondycję jamy ustnej. Wiele z nich odkłada...
Czytaj więcej

Dla Niego

Jakie badania profilaktyczne powinni wykonywać regularnie mężczyźni? Przede wszystkim te, które pozwalają ocenić funkcjonowanie wątroby, nerek i tarczycy. Poza tym badania istotne dla...
Czytaj więcej

Porady

Poznaj odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.
Czytaj więcej
.

Cafe News

Paweł Ochman, autor bloga Weganon, wydaje książkę „Pyszności z roślin” Pasjonat zielonej, wegańskiej kuchni, przyjaciel chlorelli i ambasador Purella Food - Paweł Ochman z bloga Weganon – wydaje swoją pierwszą książkę kucharską „Pyszności z roślin”. To pozycja, która koniecznie musi...Czytaj więcej

„Let’s talk aboutgarbage”, czyli design na rzecz ekologiiŚwiadome zarządzanie i gospodarowanie odpadami to obecnie jedna z najważniejszych kwestii poruszanych na wielu płaszczyznach życia, także w architekturze. O tym, że ekologia idzie w parze z projektowaniem przekonują twórcy wystawy „Let’s...Czytaj więcej

Polskie vlogerki na The Master Class w Nowym Jorku z Kim Kardashian Mario Dedivanovic - jeden z najbardziej wpływowych makijażystów na świecie, oraz Kim Kardashian West - najczęściej fotografowana ikona piękna, poprowadzili w Nowym Jorku warsztaty The Master Class z zakresu...Czytaj więcej

Copyright © 2008 - 2017 COSMED Consulting / serwisuroda.pl